wtorek, 13 marca 2012

Ja (?)

Nie byłabym sobą, gdybym nie wytypowała Wam moich kilku typów z najnowszej kolekcji Celyn b.
Jak zwykle przygarnęłabym wszystko !

Czarny z żółtym



Czarny z białym


Pastele

Landryka

I jak tu jej nie kochać? :)

czwartek, 9 lutego 2012

Gdybym mogła zadecydować

Lekki kryzys w pracy, śmierć Szymborskiej i kilka innych rzeczy skłoniło mnie ostatnio do rozmyślań nad tym, na ile świadomie stajemy się takimi ludźmi jakimi jesteśmy? Czy oby faktycznie mamy wpływ na swoje życie w stopniu dającym nam poczucie, że mamy nad nim kontrolę? Nawet uwzględniając skrajną nieprzychylność czynników zewnętrznych... Bartek wysłuchując moich opowieści z zaplecza zawodowego, doradził żebym wzięła życie w swoje ręce.. Żebym zastanowiła się co chciałabym robić w życiu, oceniła ile mi zajmie osiągnięcie tego i dążyła do realizacji swojej wizji. Wzięłam jego radę pod dużą lupę i gdy tak się nad tym zastanowić, to i owszem- mogę zmienić pracę, mogę założyć swój własny biznesik, mogę nawet zmienić kwalifikacje..
ale... po prawdziwym zastanowieniu stwierdzam, że są dwie rzeczy w których z pewnością bym się spełniła..
Pierwsza to taniec synchroniczny, który budzi moje wszystkie zmysły

Druga to gimnastyka artystyczna, szczególnie ta z szarfą


Ale nie było mi dane i już nigdy nie będzie.. Nawet jeśli postanowię to zmienić..

Pozostaje mi powrót do baletu, który także uwielbiam, jednak z racji tak długiej przerwy nie osiągnę już nigdy niczego, co mogłoby zmienić moje życie diametralnie..

Wspaniały filmik ze ścieżką dźwiękową John'a Williams'a z filmu: Memoirs of a Geisha


wtorek, 7 lutego 2012

Zmiany...

...te najlepszym lekarstwem na uczucie, że niewiele rzeczy zależy od Ciebie...
W związku z zawodowym przygnębieniem- zmieniam wygląd bloga, na bardziej do mnie pasujący.. Mam nadzieję, że Wam się spodoba...

Otchłań

Po takim dniu jak dziś, kiedy niekompetencja współpracowników przybija, ilość zadań przytłacza- mam ochotę zapalić....
Źródło: pinger.pl

poniedziałek, 6 lutego 2012

Hel

Od zawsze marzy mi się, by zamiast standardowego bukietu kwiatów dostać pęk balonów wypełnionych helem...

Fot. Phillip Toledano
 Fot. ?
Źródło: Odee

Może ktoś kiedyś spełni te marzenia ;)

poniedziałek, 30 stycznia 2012

Wyważenie i harmonia

Jak już wspominałam, w tym roku stawiam na neutralne barwy, harmonijne, spokojne wnętrza. Firma Costermans tworzy zachwycające  projekty, które idealnie wpasowują się w moją wizję.
Zresztą sami oceńcie:

 Bardzo podobają mi się te małe perłowe kafelki

 Nawet kamień na podłodze, który zawsze wydawał mi się zimny- uważam, że wygląda genialnie
 Świetnie wyglądają tu listwy podłogowe w kolorze ściany- nie przygaszają tej fantastycznej podłogi

 Zwróćcie uwagę na kolorystykę ścian, mebli, drewna

 I te okna do ziemi...

Na taki kredens/biblioteczkę poluję
Wszystkie zdjęcia pochodzą ze strony Costermans-projecten

czwartek, 26 stycznia 2012

... Wiem...

...Wiem, że zima była łaskawa w tym roku, ale synoptycy zapowiadają jej mroźne nadejście, ale ja chcę wiosny!!!
Takiej jak na zdjęciach Stevena Meiela z sesji: "Garden of Delights"



Wszystkie zdjęcie fot. Steven Meisel
Jedyną pociechą tej zimy są piękne tulipany, jakie mi mój Bartuś wczoraj sprawił :)

Szlafrokowo

W dni takie jak ten potrzebuję jakiegoś kobiecego akcentu...
Oryginalnego manicure
Szpilki
albo chociaż
taki dziewczęcy tatuaż :)

wtorek, 24 stycznia 2012

Nie z tej ziemii

Ostatnio miałam bardzo emocjonującą dyskusję na temat dojrzałości Bartka do dzieci, do których od kilku lat Bartek mnie namawia, ale ja nie czuję się jeszcze gotowa. Żeby to trochę odwlec w czasie - co rano gdy suszę włosy przed wyjściem do pracy a słyszę niosący rurami kominowymi w łazience płacz dziecka sąsiadów, wołam Bartka żeby usłyszał i zdał sobie pytanie czy faktycznie jest już na to przygotowany. Zawsze stwierdza, że mu kompletnie nie przeszkadza, choć we mnie budzi jeszcze lekkie przerażenie.  Podjęłam, więc inną próbę zadając pytanie, co on- facet ciekawy świata, lubiący ciekawostki i maniakalnie wręcz oglądający Discovery, stojący przed wyborem, czy żyć wieść dalej życie jakie ma dotychczas, czy spotkać się z UFO, za cenę narażenia na pośmiewisko wśród bezlitosnych (niestety) rówieśników- by wybrał? konieczność podjęcia decyzji i moja nieustępliwość, powodowała jego lekkie zastanowienie, ale wreszcie stwierdził, że wybrałby spotkanie z kosmitami...
Potem doszliśmy do wniosku, że nie ma jedynie słusznej odpowiedzi...
Opisane przeze mnie przykłady mają jedynie charakter żartobliwy i oboje traktujemy to z przymrużeniem oka i śmiechu jest przy tym co nie miara :)

Ale jest kilka rzeczy nieziemsko pięknych, o urzeczywistnieniu których pocichutku marzę:
1. Dechy na podłodze
2. Nietypowy ogród zimowy
3. Okna do ziemi i funkcjonalny taras
4. Wielka kuchnia
5. Leżanka do czytania

i mnóstwo czasu żeby z tego korzystać..... także w powiększonym gronie ;)

wtorek, 3 stycznia 2012

Noworocznie

Kolejny rok za Nami. Zabawa, wprawdzie nie szampańska, ale bardzo udana.

Dla mnie 2012 postanawiam, że będzie Rokiem Ziemi- chciałabym większego kontaktu z przyrodą, sumiennego sortowania śmieci, naturalnych kolorów tak w stroju jak i we wnętrzu, większej iloci ekologicznego jadła w lodówce i ożywienia domu roślinami.... Prezentowane zdjęcia wpisują się prawie idealnie w moją wizję... Ale tą jeszcze przedstawię :)

Zdj. ze strony firmy Costermans

Do usłyszenia :)