piątek, 4 lutego 2011

Dziękuję :*

Dziękuję kochane za komentarze i ciepłe słowa- tulipany są niezaprzeczalnym nr 1 w moim domu... No jednym z trzech numerów 1 - tuż obok hiacyntów i hortensji :)
(mam nadzieję, że po moim powrocie - odwiedzam aktualnie rodziców w Szczecinie, z którego pochodzę- choć jedne z tej trójcy będą na mnie czekały na moim pięknym stole ;)
 A tak odnośnie stołu- poniżej szybko zrobione zdjęcie z nowymi krzesłami :)
Jak widać na kaloryferze- byłam na basenie i pierwszej lekcji nurkowania- chyba po tym się tak rozchorowałam :/

Ja widzicie duszki przy nich nie wyglądają ciekawie (proporcje są niestety miażdzące), dlatego znaleźliśmy dla nich nowe zastosowanie ;) Ale to kiedy indziej- dziś pochwalę się jeszcze moją garderobą (w poniedziałek będą jeszcze drobne poprawki- między innymi jednego z frontów szuflad, ale wreszcie mogę jak prawdziwa kobieta podziwiać swoją kolekcję ubrań na wieszakach i butów ustawionych pięknie w tychże szufladach ...

A na deser - krem w postaci sypialni ;)
( związku z problemami technicznymi z dawaniem komentarzy- odpiszę w poście:
Do Scholi - dziękuję kochana- zaraz poproszę brata żeby wybrał się do apteki - spróbuję- dziękuję raz jeszcze ).

Ok na tę chwilę kończę życząc Wam wspaniałego i zdrowego weekendu!!!

Ps. Basiu jak zima u Ciebie- widziałam Twoją księżniczkę przy oknie balkonowym- wygląda..... bardzo.... biało ;) Drzwi od domu otwierasz? ;) Trzymaj się ciepło- masz kilku chłopaków w domu to pewnie odśnieżą i nie musimy się tu o Ciebie martwić ;)

11 komentarzy:

  1. Ewelino, masz boski stół... Idealny, zakochałam się w nim od pierwszego wejrzenia :) POchwalisz się, skąd to cudo?

    OdpowiedzUsuń
  2. Ewelinko kochana... dziekuje za te zdjecia ! :) Nie moglam sie doczekac, zeby zobaczyc te krzesla, przy tym moim ulubiencu...:) Wygladaja FANTASTYCZNIE, SUPER !!! :) Fakt, troszke duszki 'sie zmniejszyly'.. ale nie jest zle, na upartego moglyby zostac.. jednak mowisz ze masz juz dla nich nowe zastosowanie...zobaczymy- mam nadzieje :) Ja nadal ma ochote je kupic, ale obawiam sie, ze tez nie za bardzo bedzie je widac przy moim stole i w zestawie z moimi krzeslami... mam podobne, tez pikowane ale chyba nizsze oparcia.Zastanowie sie jeszcze..
    Garderoba wspaniala ( mnie to czeka w najblizszej przyszlosi, bo juz wejsc do niej ciezko).. Teraz wiesz co masz, i gdzie masz :)
    Sypialnia taka przytulna, podoba mi sie bardzo :) Co do zimy to, chlopaki odsniezyli i moge wyjsc z domu ... DRZWIAMI ...;)) z pisiunka na szybkie siusiu ( mroz ).

    Ewelinko pozdrawiam Cie cieplutko ( mimo pogody).. buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Po pierwsze gratuluję garderoby- wiem jak ciężko się zabrać za porządkowanie ubrań, a u Ciebie wyglądają jak w sklepie:)))
    Poza tym, stół jest boski, ale to już chyba kiedyś pisałam;) i nie mogę się doczekać jakie miejsce szykujesz dla duszków! Co do sypialni to bajeczna, kremowy kolor idealnie do niej pasuje:) Pozdrawiam, Natalia:)

    OdpowiedzUsuń
  4. garderoba jest imponująca! a stół z resztą dodatków wygląda również wspaniale w Waszym gniazdku :)

    OdpowiedzUsuń
  5. :) dzięki za komentarze - mam nadzieję, że będę mogła i ja już ich udzielać...
    Co do garderoby, to jest to chyba największy luksus w naszym domu (względem tego co było tam wcześniej jest nieoceniona!!)

    Co do stołu natomiast (piszę to głównie do Ani) jest to stół rodzimej firmy Jadik (www.jadik.pl)- mają wspaniałe wyroby w świetnej jakości.Co więcej poszli mi na rękę i wyprodukowali specjalnie dla nas stół o innych wymiarach niż te seryjnie produkowane (mniejszych wymiarach), także gorąco polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ładna lampa w sypialni! Aż zrobiłam się śpiąca ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. rzeczywiście , duszki troche giną przy nowych krzesłach.Ale stół - rewelacja!
    pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
  8. Dawno mnie tu nie bylo, ale śliczne masz mieszkano, widac ze urządzane z pasją. A na widok garderoby chcialiby sie az krzyczec jak w reklamie :))

    OdpowiedzUsuń
  9. Hej:)Trafiłam do Ciebie 1y raz i po prostu MUSZĘ napisać - że pięknie komponujecie własną przestrzeń:) Jestem pod wrażeniem zestawień kolorystycznych, pomysłowości i konsekwencji w stylu.A krzesła pikowane mnie oczarowały. Czy nie będzie nietaktem jeśli spytam gdzie je zakupiliście? Myślimy właśnie o jadalni - i Wasze bardzo mi się spodobały.
    Miło było pooglądać sobie u Ciebie tyle wspaniałości:):)
    pozdrawiam ciepło, Asia.

    OdpowiedzUsuń
  10. Właśnie zastanawiam się nad kupnem tych krzeseł
    http://allegro.pl/ralf-ii-krzeslo-krzesla-pikowane-sliczne-raty-i3223610262.html
    czy to ten sam sprzedający co u PAni? chciałam zapytac czy te krzesła są wygodne ?i jak z utrzymywaniem czystości krzeseł z materiału ?
    Pozdrawiam Iwona

    OdpowiedzUsuń
  11. Witam :)
    Niestety to nie jest ten sam sprzedawca, a nazwy tego mojego nie pamietam...
    Moje krzesla przypominaja troszke bardziej fotel, poniewaz maja podlokietniki, dzieki czemusa szalenie wygodne, ale tez i wielkie... Trochę żałuje, ponieważ zamawiajac krzesla wyslalam wymiary stolu- tak zeby miec pewnosc, ze wsuną się dwa stojące po przeciwnej stronie krzesła i sąsiadujące ze sobą pod stół... Niestety nie wpadłam na to zeby podac wysokość i mam standardowa a wolałabym takie 5-7 cm powyzej blatu (mam na myśli oparcie), więc może przy zamawianiu warto to równiez sprecyzować..
    Nasze krzesła obite są jakąś najprostsza wersja aksamitu, zwaną pluszem- generalnie nie ma problemu z utrzymaniem czystosci (w sensie zachlapań itp, bo bardzo latwo schodzą) ale ten plusz STRASZNIE przyciąga kurz i muszę raz po raz czyścić rolką do odzieży...
    Osobiście wybrałabym niższe, z podłokietnikami i z tkaniny bardziej przypominającej płótno.. Te co podesłałaś mają w swojej ofercie ten materiał... ( próbnik 3).
    Pozdrawiam
    Ewelina

    OdpowiedzUsuń