środa, 25 sierpnia 2010

Krótko i na temat

Dziś mam dzień milczenia.. nie chce mi się z nikim rozmawiać.. Jakoś potrzebuję trochę wyciszenia i takiego miejsca dla siebie...
W dni takie jak ten trafia do mnie jedynie przekaz w formie wizualnej.

Niektóre elementy tych "przekazów" trafiają do mnie jak mało co ;)

poniedziałek, 23 sierpnia 2010

Podobieństwo, czy zbieg okoliczności?

Dziś kolejna seria rzeczy podobnych, a tańszych...
W związku z tym, że szukam jakiegoś atrakcyjnego "stolika/ławy" wpadło mi w oko coś takiego:
Ten stolik to kolejny dowód na moje uwielbienie dla Riviery Maison- koszt 599 Euro,

To już stolik ze stronki Fnak.pl- Lemotiv za okrągłe 269 zł
Albo ten (także Lemotiv) za 219 zł...

Po co przepłacać? ;)

niedziela, 22 sierpnia 2010

Bliżej natury

Ekologia- temat który nam się zewsząd narzuca... Rząda się od nas żebyśmy żyli ekologicznie, sortowali śmieci i minimalizowali ilość odpadów. Żebyśmy stosowali rzeczy z recyklingu i ograniczyli jazdę samochodem do minimum.. I super- POPIERAM IDEĘ W 100%, ale czy ktoś się zastanowił czy my Polacy faktycznie jesteśmy nauczeni tak żyć? Czy ktoś powiedział nam, do jakiego śmietnika wrzucać kartonowe pudła po mleku czy sokach? Dlaczego Ci którzy chcą żyć eko muszą sami szukać informacji o tym jak postępować z woreczkiem foliowym? Czy ktoś się wreszcie zajmie edukacją w szkołach, edukacją która nauczy jak żyć bliżej natury? Już na samą myśl o nadchodzącym roku szkolnym i kolejnymi tonami książek, które za rok dzięki wspaniałomyslności naszego systemu nauczania będą do wyrzucenia, mam dreszcze... Wrrr...

Jeśli ktoś jednak ma wystarczająco dużo zapału i chęci to można ekologię przenieść także na inne aspekty życia... Takie jak wnętrzarstwo- to zapraszam do smiałych poszukiwań :)

niedziela, 15 sierpnia 2010

Mój styl

Weekend za mną- weselny weekend ... Nogi bolą... zmęczone wysokimi obcasami- które mimo wszelkich przeciwwskazać pozwoliłam soobie przywdziać :)

Uwielbiam w stroju klasykę z nutką kobiecej ekstrawagancji... Podobnie z wnętrzami...

piątek, 13 sierpnia 2010

Schody do nieba

Stylowe, nowoczesne, praktyczne, "poręczne", proste, kręcone, strome, szerokie, drewniane, szklane, wewnętrzne, zewnętrzne, ..... Ale wszystkie one moga nas przenieść na wyższy poziom....

Miłego weekendu :D

środa, 11 sierpnia 2010

Czarno na białym

Dziś kontrasty ... Śnieżna biel kojarzona z czystością i świezością oraz czerń kolor zmysłowy i wyjątkowo klasyczny, jak się sprawdza we wnętrzach?- Oceńcie same :)

W sumie powiem Wam, że przestałam żałować tej czarnej kuchni, którą wybrałam- uważam, że jest piękna :D
Najbardziej podoba mi się w połączeniu z jakimś innym intensywnym kolorem- ja połączyłam z amarantowym i z fioletem...  :D

poniedziałek, 9 sierpnia 2010

Poniedziałkowe dzień dobry :)

Kolejny wakacyjny weekend mamy już za sobą a wraz z nim echo tragedii i nieszczęść ludzkich powraca jak boomerang..
Przykre....
Ale obrazuje jednocześnie jak bardzo trzeba czerpać z życia każdego dnia i robić w nim to co się lubi, bo można to wszystko w jednej chwili stracić....

A więc ja robię- szperam po necie wyszukując cacka, których pewnie w normalnych okoliznościach nie miałabym możliwości zobaczyć- doceniam ten szaleńczy fenomen internetu :)
Pierwsze i trzecie zdjęcie to moje faworyty.
Mam nadzieję, że i Wam się spodobają :)

piątek, 6 sierpnia 2010

Mięta

Dziś piątek… Weekend maluje mi się nad wyraz ciekawie :)
Zaraz po pracy jadę do Gdyni na wieczór panieński mojej koleżanki.. A to oznacza, że z pewnością poleje się mojito (czasami pisane mohito)- dla tych, które nie znają jest to drink na bazie rumu (ja preferuję Bacardi), mineralnej wody gazowanej i dodatkach: sporej ilości limonek, świeżej mięty, brązowego cukru i mnóstwa skruszonego lodu. Polecam na wieczory i upalne dni- jest orzeźwiający, ale przede wszystkim przepyszny- świeży i niesłodki – nie lubię słodkich drinków…


Mojito zuskuje coraz większą popularność, w związku z tym jest też coraz większa liczba wariacji na temat- gdzie dodawane są przeróżne owoce- jeżyny, arbuz, mango itd...
Dla mnie jednak to klasyczne jest najpyszniejsze :D
I tak zgodnie z fascynacją miętą coraz bardziej zauracza mnie ten kolor....


i moja kolejna słabość - BROWNIE (w wydaniu miętowym)


Przepisu na takowe nie znalazłam, ale poniżej przepis na takie, które ja robię (przepis pochodzi z jednego z blogów- ale nie pamiętam z którego, więc z góry przepraszam):
 
                             BROWNIE                              
Składniki:
150 g gorzkiej czekolady (ja używam wedla 70%)
250 g drobnego cukru
5 jajek, lekko roztrzepane w miseczce
140 g mąki pszennej przesianej przez sitko
200 g masła o temperaturze pokojowej
200 g orzechów włoskich, grubo posiekanych (solidna garść)
100 g rodzynek (sparzonych i namoczonych)

Czekoladę połamać na kawałki i roztopić w kapieli wodnej, czyli: włożyć kawałki do kubka lub grubej szklanki, a tą z kolei umieścić w większym naczyniu wypełnionym gorącą wodą, tak by sięgała do wysokości czekolady. Do samej czekolady dodać 2 łyżki gorącej wody i delikatnie ją mieszać, by się rozpuściła, co następuje zwykle po kilku minutach.

Masło zmiksować, następnie powoli wlewać czekoladę (ciepłą, ale nie gorącą). Teraz dodajemy powoli jajka, następnie cukier, łopatkę delikatnie wmieszać mąkę. Miksujemy tylko tyle, żeby wszystko się dobrze połączyło (2-3 minuty). Dodajemy orzechy i rodzynki.

Piekarnik nagrzewamy do 160 st C (z termoobiegiem). Prostokątną formę o wymiarach: 25x35 cm (może być też kwadratowa, bądź inna, jaką mamy), wykładamy papierem do pieczenia. Masę, która jest bardzo gęsta, przekładamy do formy. Pieczemy około 20 minut. Patyczek wbity w ciasto będzie wilgotny, ale tak właśnie ma być. Ciasto będzie upieczone z wierzchu i boków, ale pozostanie wilgotne w środku.

Formę wyjąć z piekarnika i odstawić na 30 minut do ostygnięcia. Po tym czasie kroimy na kwadraty.

Propozycja podania:
- z gorącymi malinami
- z gałką lodów waniliowych i bitą śmietaną
- z gałką lodów waniliowych i podsmażonym na maśle bananem
-z gałką lodów i świeżym ananasem
lub cokolwiek innego, co sobie wymyślisz :)

SMACZNEGO ! ! !

Jeśli, któraś z Was- zapewne w stu procentach lepszych "cukierniczek" ode mnie ma pomysł jak zamiast orzechów do powyższego przepisu włączyć miętę- będę baaardzo wdzięczna :)
 
Radosnego weekendu!!!